Mam talent!

Drodzy Internauci, Czytelnicy!

Przed Wami  w co dwutygodniowych odstępach czasu Waszym oczom  ukazywać się będzie słowo i obraz z wizerunkiem ucznia, uczniów naszej szkoły, którzy prezentować będą swoją pasję i talent.
Masz  talent, ciekawe zainteresowania? Podzielcie się  nimi!  Może twoja postawa będzie inspiracją dla innych!

Zapraszamy  do współpracy!

Zespół redakcyjny w składzie; Maja Maciejewska, Ala Beres i Martyna Szpyt.
Pomysłodawca i koordynujący  projekt Anna Pankowska.
Redaktor naczelny Pani Magdalena Klimas.

 

Pierwszym młodym talentem, z którym postanowiłam porozmawiać jest Łukasz Tokarski, który od wielu lat uszczęśliwia publikę swoim śpiewem.

· Łukaszu, od kiedy śpiewasz?

· Właściwie nie mam pojęcia, zaczęło się od tego, że kiedy byłem w szkole podstawowej dużo śpiewaliśmy. Właśnie wtedy zauważono mój talent i moja mama postanowiła go wykorzystać zapisując mnie na lekcje śpiewu. Na zajęciach mogłem przede wszystkim dale się rozwijać I robię to do tej pory tylko, że w Szczecinie.

· Dlaczego śpiewasz?

· Ponieważ to kocham. Jest to mój pomysł na życie (w przyszłości marzy mi się założenie chóru Gospel), moja pasja coś, dzięki czemu mogę zapomnieć o wszystkich problemach i ,,wyluzować”

· Który konkurs wspominasz najlepiej?

· Myślę, że najlepszym konkursem dla mnie był konkurs w Trzebiatowie. Super atmosfera, cudowni ludzie z którymi możemy powymieniać się swoimi doświadczeniami. Bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, z którymi łączy mnie taka sama pasja. Często, na takich własnie konkursach, rodzą się wielkie przyjaźnie!

-Czy ponosisz czasem porażki?

Oczywiście! Zdarza mi się to często. Czasami nie mam wpływu na to, jak zaśpiewam dany fragment. Zależy to od mojego zdrowia, a czasem nawet od samopoczucia

· Jak sobie z nimi radzisz?

· Przyjmuję je z pokorą. Są dla mnie nauką. Zawsze, kiedy je ponoszę, staram się z nich wyciągnąć jak najwięcej i śpiewać jeszcze lepiej.

· Czy po tylu latach śpiewania odczuwasz jeszcze tremę ?

· Mój pierwszy występ na scenie, który mialem w klasie 1- 3 wywołał u mnie największą tremę. Strasznie się wtedy denerwowałem, pamiętam to do dzisiaj. Teraz raczej nie stresuję się, aż tak bardzo, ale wiadomo, to wszystko zależy od publiki oraz wielości sceny. Chociaż wszystkie występy staram się traktować tak samo poważnie.

· Bardzo dziękuję Łukaszowi, że zgodził się ze mną porozmawiać. Mam nadzieję, że dzięki temu niesamowitemu chłopakowi więcej osób odważy się występować na scenie i nie przejmować się tak bardzo porażkami. Myślę, że po przeczytaniu tego wywiadu więcej osób będzie chętniej dzieliło się swoimi pasjami, pamiętajcie nie można ukrywać naszych talentów, bo inaczej nikt ich nie odkryje 😉

Maja Maciejewska